Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
niedziela, 24 września 2017
wynik

po pierwszej lekarskiej opinii wiem, 

że nie jest źle. Po 1 października będę

u swojego lekarza. Mam nadzieję, że 

potwierdzi wiadomość.

 

A tak poza tym - w ubiegłym tygodniu

minęło nam 30 lat od dnia, kiedy ślubowaliśmy

sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską.

Sama nie wiem, kiedy te lata przeleciały...

piątek, 30 czerwca 2017
a jutro...

w drogę!

lecę z Natalką do Włoch. 

Poniżej Neapolu.

Kilka wycieczek planujemy.

Odrywam się od myśli.


sobota, 13 maja 2017
na pięknym koncercie byłam...

posłuchałam jak gra i śpiewa Grzegorz Turnau i akompaniuje mu

na gitarze Jacek Królik (też potrafi śpiewać! :) ).

 

to był piękny wieczór z Mężem :) 

co prawda przyjechaliśmy na koncert godzinę wcześniej - bo ja

byłam PEWNA, że jest o 17… a był o 18. No gorzej byłoby w drugą

stronę… więc nie jest źle. 

wtorek, 28 marca 2017
telefon

bardzo miła była rozmowa z kochaną Fusilką.

co prawda schodziło mi chyba od piątku ale w końcu zadzwoniłam!

pamiętasz kochana jak mówiłam Ci, że stoję w korku i po prawej

mam Wisłę a po lewej Niepołomice?

no właśnie, wtedy pstryknęłam zdjęcie - to było tutaj :) 

Niepołomice zrobię następnym razem :D

 

Pięknej wiosny dla nas!!

środa, 15 marca 2017
kolejny lekarz "zaliczony"

w tym roku robię dokładny przegląd zdrowia moich dzieci i mojego :)

mąż też ma kompleksowo skontrolować stan swojego zdrowia. 




sobota, 25 lutego 2017
wróciliśmy

już kilka dni temu. zostały wspomnienia i… lekki niedosyt...

Izrael robi wrażenie!


To tylko kilka przypadkowych zdjęć...

piątek, 03 lutego 2017
no to lecim...

jutro bardzo wcześnie rano jedziemy, żeby lecieć...

mam nadzieję, że szczęśliwie przylecimy i wrócimy

w przyszłą sobotę.

dobrego tygodnia dla Was.

mam nadzieję, że i mój będzie dobry.

 

sobota, 31 grudnia 2016
koniec 2016 roku za godzin kilka...

 

Kochani, życzę Wam abyście w Nowym 2017 Roku mieli czas dla siebie i dla bliskich. Nic tego nie zastąpi ani pieniądze, ani stanowiska, ani zaszczyty… Ważne są chwile poświęcone sobie i tym, którzy chcą być z nami. Czasami warto przejechać wiele kilometrów aby razem wypić kawę czy po prostu uścisnąć się. Ważne aby umieć się podzielić słowem, książką,"przydasiami", aby robić to z przyjemnością… Czasami blisko może być to co daleko...


Kochani, bądźcie zdrowi i szczęśliwi, niech otacza Was radość i miłość w codziennych dniach… Niech blask w Waszych oczach promienieje i otacza każdego… Dzielcie się dobrem i uśmiechem!
Bo jak będzie dobro i uśmiech to łatwiej będzie przejść przez trudy życia...


Wchodziłam w ten rok ze smutkiem, niepewnością, przerażeniem...
Dużo doświadczyłam i ja i moja rodzina… Odeszła Mama, kiedy żyła nie wiedziałam, że jest dla mnie taka ważna. Straciłyśmy wiele godzin… To się nie wróci. Pół roku choroby Mamy dużo mi dało, wiele nauczyło. Pokazało Ludzi, na których zawsze mogę liczyć, pokazało co w życiu jest najważniejsze. Dzięki tym trudnym tygodniom, darowanym mnie, mogłam powiedzieć i uslyszeć to, czego nie było mi dane przez 50 lat. Tak, w tym roku, który za kilka godzin przejdzie w Nowy, skończyłam 50 lat. Przeszło to zupełnie bezboleśnie, bo byłam skupiona na rzeczach istotnych. W tym trudnym roku zaczęłam jeździć samochodem - to wielkie dla mnie wygrana :D , zaczęłam robić coś o czym na razie nie chcę publicznie pisać oraz poważnie zaczęłam myśleć o swoim zdrowiu.

 

Kochani - Nowego Roku pełnego dobra, uśmiechu i miłości!!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 172
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z