Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
piątek, 19 maja 2006
aniołek dla olki

Tego aniołka powiozę jutro w kierunku Warszawy,

dostanie go moja Olka, chrześnica, zamiast pamiątki

komunijnej kupionej w sklepie, tak sobie wymysliłam.

Mam nadzieję, że sprawię jej tym upominkiem przyjemność.

Nie wiozę jej ani laptopa, ani superrowera, ale wierzę, że to

co dla niej przygotowaliśmy, będzie miłym prezentem.

Może czas przystopowac z szaleństwami komunijnymi.....

Owszem mogę na kredyt kupic nawet BAAARDZO drogi

prezent, tylko czy o to w tym wszystkim chodzi??!!

Uważam, że nie. Myślę, że kiedy poproszono mnie

na chrzestną każdy znał  możliwości finansowe

nauczycieli w naszym kraju:):):).

Wierzę, że wybrano mnie dla mnie a nie

dla moich pieniązków.

21:37, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (8) »
wspominajka


 
mgła


mgłą
mnie otocz
jak ramieniem

włosy wiatrem
zaplątaj

deszczem łez
ciało moje
obmyj

zasyp
gradem
pocałunków

palcami
jak płatkami
śniegu
rozpal rozkosz
we mnie

mgła
mnie otocz
jak ramieniem

zamknij
w swoim śnie

2004-2-10

czwartek, 18 maja 2006
a propo kawy....

kiedys napisałam....

kobieta LUKSUSOWA



pije kawę NESCAFE GOLD

i liczy łyżeczki do pierwszego....

kawa

pachnie w całym moim domu

pachnie i .... przypomina mi :):):)

to miłe przypomnienie

piję pyszną kawkę z ekspresu


ziarenko; autor zdjęcia:  Iwona Czerniak

lubię dobrą kawę. ciepłą, z mlekiem

kawę, która otacza mnei swoim zapachem.

czasami nie musze jej pić, wystrczy, że powącham.....

lubie poranki kiedy budzi mnie jej zapach....

co prawda, ostatnimi czasy wstaje wcześnij niz zapach kawy,

ale wspomnienia tez lubię.

nie lubię tylko sytuacji niewyjaśnionych.

ale o nich pomysle jutro, dziś wącham kawę....

10:33, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (2) »
środa, 17 maja 2006
utkana ze śniegu i kwiatów...

 
śniegowe płatki
utkane z koronek
zmieniłeś
w kolorowe motyle

latają, wysoko
wysoko nad głową
siadają na włosach
co chwilę

zmieniają śniegową
śnieżycę w kwiatowo
wiosennego
kankana

zatańczę go dzisiaj
dla ciebie
ja z kwiatów i śniegu
utkana

 Jabłoń i stodoła w ND

niedziela, 14 maja 2006
wiejska dziewczynka - poranek

wiejska dziewczynka codziennie rano wstawała zaraz po 6.

Szybko narzucała na siebie jakąś bluzę, spódniczkę, wsuwała buty

- zwykle na gołe stopy, włosy przeczesywała zimnymi palcami, zawiązywałą

niedbalę chustkę i wybiegała przed dom, najpierw otwierała kurnik - wołając

śpiewnie - tiuuutuuu tiuuu tu tiiuuuuuuuuutu, moje kokoszki.....

poźniej wpadałą do obórki, głaskała kózkę i 3 owieczki, podbiegła do Mućki,

głaskała ją między rogami, pozwalała się polizać po ręce szorstkim jak szczotka

jęzorem - Muuuuucia, moja, Muuuuucia..... głaskała łaciatą krowę.

Dorzuciła zwierzakom siana, szybciutko przebiegła z powrotem do kurnika,

po drodze chwyciła koszyk, powoli zaczęła układać w nim znalezione w gniazdach jajka.... 5 - 6 - 7 ..... zadowolona ulożyla 11 jajek.

Szybkim krokiem, wymachując koszykiem, wróciła do domu. Nastawiała wodę, 3 jajka wrzuciła do wrzątku, zerknęła w przelocie na zegarek - jeszcze tylko 18 minut do wyjścia.... Nie zdąży nic juz zjeść. Jak zwykle. Jeszcze tylko szybko obmyła twarz, ubrała czystą bluzkę, rajstopy, spodnie i kurtkę. Zostawiła zagotowaną wodę, do torby wrzuciła gorące jajka i wskoczyła na rower.

Stary rower.

 Józef Chełmoński "Babie lato"

cdn

piątek, 12 maja 2006
ZABAWKI DO PIASKU

Każdy z nas je miał.

Ja jestem stara, więc bawiąłam się metalowym wiaderkiem, metalowymi grabkami i metalową łopatką - w życiu takich nie dałabym dziecku:):):)

Pamiętam, jak Babcia moja ZDOBYŁA śliczne plastikowe wiadereczko, ślimaka, muszelki itp - ktoś ze znajomych przywiózł z "zachodu". Kurcze - jak przez mgłę pamiętam...

A ja marzyłam o...... aluminiowej łyżce i metalowym pudełeczku z pasty do butów, którymi bawiła się moja koleżanka.....

Kupuje mojej córce kolorowe foremki, łopateczki w kilku kolorach, wiaderka - w odcieniach różu, a ona??!! Znalazła wczoraj łyżeczkę z mleka w proszku i bawiał się nią ponad 30 minut wsypując piasek do wiaderka......

Zabawki i ubranka podobaja się nam, to nasz gust.... nasze niespełnione marzenia.....

Mój Tato, jako dzieciak marzył o TRĄBCE, takiej zwykłej, z odpustu... Teraz ZAWSZE na odpuście kupuje (kiedyś nam - dzieciom, teraz wnukom) TRĄBKI:)

a ja marzyłam o lalce.... ciekawe czy ktos taka pamięta.... odpustowa dama, z czarnymi warkoczami w biskupioróżwej sukience - JAK BAAAARDZO chiałam ją mieć.... nie kupili :(:(:( a teraz nie ma takich.... Jeśli Misia będzie chciała najbardziej różowa lalke barbi - kupie jej.

I zabawki do piasku we wszystkich możliwych kolorach......

20:46, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (4) »
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z