Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
niedziela, 14 maja 2006
wiejska dziewczynka - poranek

wiejska dziewczynka codziennie rano wstawała zaraz po 6.

Szybko narzucała na siebie jakąś bluzę, spódniczkę, wsuwała buty

- zwykle na gołe stopy, włosy przeczesywała zimnymi palcami, zawiązywałą

niedbalę chustkę i wybiegała przed dom, najpierw otwierała kurnik - wołając

śpiewnie - tiuuutuuu tiuuu tu tiiuuuuuuuuutu, moje kokoszki.....

poźniej wpadałą do obórki, głaskała kózkę i 3 owieczki, podbiegła do Mućki,

głaskała ją między rogami, pozwalała się polizać po ręce szorstkim jak szczotka

jęzorem - Muuuuucia, moja, Muuuuucia..... głaskała łaciatą krowę.

Dorzuciła zwierzakom siana, szybciutko przebiegła z powrotem do kurnika,

po drodze chwyciła koszyk, powoli zaczęła układać w nim znalezione w gniazdach jajka.... 5 - 6 - 7 ..... zadowolona ulożyla 11 jajek.

Szybkim krokiem, wymachując koszykiem, wróciła do domu. Nastawiała wodę, 3 jajka wrzuciła do wrzątku, zerknęła w przelocie na zegarek - jeszcze tylko 18 minut do wyjścia.... Nie zdąży nic juz zjeść. Jak zwykle. Jeszcze tylko szybko obmyła twarz, ubrała czystą bluzkę, rajstopy, spodnie i kurtkę. Zostawiła zagotowaną wodę, do torby wrzuciła gorące jajka i wskoczyła na rower.

Stary rower.

 Józef Chełmoński "Babie lato"

cdn

piątek, 12 maja 2006
ZABAWKI DO PIASKU

Każdy z nas je miał.

Ja jestem stara, więc bawiąłam się metalowym wiaderkiem, metalowymi grabkami i metalową łopatką - w życiu takich nie dałabym dziecku:):):)

Pamiętam, jak Babcia moja ZDOBYŁA śliczne plastikowe wiadereczko, ślimaka, muszelki itp - ktoś ze znajomych przywiózł z "zachodu". Kurcze - jak przez mgłę pamiętam...

A ja marzyłam o...... aluminiowej łyżce i metalowym pudełeczku z pasty do butów, którymi bawiła się moja koleżanka.....

Kupuje mojej córce kolorowe foremki, łopateczki w kilku kolorach, wiaderka - w odcieniach różu, a ona??!! Znalazła wczoraj łyżeczkę z mleka w proszku i bawiał się nią ponad 30 minut wsypując piasek do wiaderka......

Zabawki i ubranka podobaja się nam, to nasz gust.... nasze niespełnione marzenia.....

Mój Tato, jako dzieciak marzył o TRĄBCE, takiej zwykłej, z odpustu... Teraz ZAWSZE na odpuście kupuje (kiedyś nam - dzieciom, teraz wnukom) TRĄBKI:)

a ja marzyłam o lalce.... ciekawe czy ktos taka pamięta.... odpustowa dama, z czarnymi warkoczami w biskupioróżwej sukience - JAK BAAAARDZO chiałam ją mieć.... nie kupili :(:(:( a teraz nie ma takich.... Jeśli Misia będzie chciała najbardziej różowa lalke barbi - kupie jej.

I zabawki do piasku we wszystkich możliwych kolorach......

20:46, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (4) »
czwartek, 11 maja 2006
mijanka

Czasami wydaje Ci się, że kogoś znasz,

lubisz go, może nawet po cichu myslisz

o przyjaźni, która między Wami się rozwija.

I nagle PUPA. To Tobie się wydawało.....

Ona WCALE nie uważa, że jesteś jej bliska.

Mijacie się. Coraz częściej się mijacie.......

Szkoda.

Ale może lepiej spotkac się na mijance juz teraz,

niz za czas jakiś, jak bardziej się zaangazujecie.

A może to ja po prostu jestem jakaś dziwna.....

A może juz stara jestem??!!

Może.....

Moje życie ostanimi czasy to MIJANKA.......

21:06, wanilia39 , o mnie
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 maja 2006
mój syn kłamie

Niestety.

Jestem niedolną matką, ponieważ mój syn mnie okłamuje!!

W bzdurnych zwykle sprawach....

Wie przecież, że sprawa sie sypnie - a kłamie.

Zupełnei nie umiem sobie z tym poradzić.

Zaraz po kłamstwie mówi daj mi jakąś karę!! i myśli,

że sprawa załatwiona.

Nie chcę go karcić bez przerwy, to sie mija z celem...

ale co mam zrobić??!!

NIE WIEM.

Jestem kiepską matką.

zanurzona w życiu

 

życie

zanurzam się w ciebie

jak w ramiona

tego kogo kocham

kocham najbardziej

 

palcami dotykam

każdej twojej cząstki

garściami łapię

i przytulam

 

życie

jesteś słodkie

i gorzkie

jak życie

 

nie odstępujesz mnie na krok

nie pozwalasz o sobie zapomnieć

czasem przytulasz

a czasem odwracasz się plecami

 

kocham cię

życie

kocham

jak tego

kogo kocham

najbardziej

jak życie

 

25.09.05 r

 

wtorek, 09 maja 2006
kobieta XXI wieku

każdego poranka
zmywa z siebie
nocne marzenia

ze strugami wody
spływają wyśnione
pragnienia

w kuchni z ekspresu
filiżanka czarnej
mocnej kawy

znowu
przesłodzona
to ona - kobieta

matka
kochanka
żona

pod cieniem do powiek
ukrywa swoje oczy
by nikt nie zobaczył
o czym śniła w nocy

usta pomadką kryje
mocno scałowane
po dzisiejszej nocy
musza być schowane

będzie śniła na jawie

o jego ramionach
będąc tylko we śnie
tak bardzo szalona

splatane snami włosy
spina klamrą starą
dlaczego nie jesteś życiem,
tylko snem i marą?

         

zainspirowana

Przeczytałam na innym blog piekny wiersz

przypomniała mi się moja pisanka

PRYSZNIC

 

Wrześniowe słońce

obmyło mnie

jak prysznicem

gorącej wody

 

Spłukało z ciała

smutek, łzy

i żal

oczyściło duszę

 

Rozlało strumieniem

ciepło

dodało nadzieję

na lepsze jutro

 

Nadzieję, która

ogrzewa jak słońce

przenika przez ubranie

dotyka nagich pleców

 

Nadzieja ogrzewa

wpada prosto do serca

ogrzewa je

jestem pełna nadziei

 

Nadzieja wypełnia

moje puste wnętrze

napełnia je

czerwonym  winem  miłości

 

 

mam dwoje dzieci

Świetnego jedenastoipółletniego syna

i siedemnastomiesięczną córkę.

Jedno i drugie lubi grac w piłkę :):):)

Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z