Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
środa, 29 października 2014
otuliła mnie

mgła, zakryła oczy i uszy

odizolowała od codzieności

zatopiła moje myśli

tkwię i nie śnię

piątek, 24 października 2014
telefonicznie

dostałam informację, że pismo zostało wysłane.

czekam.

do poniedziałku czekam.

 

 

wbrew pozorom ta cała sytuacja i nasza reakcja (pełna miłości i zrozumienia dla Natalki) wzmocniła naszą Córkę!

wtorek, 21 października 2014
muszę...

 

MUSZĘ - bo się uduszę... albo kogoś uduszę!
dziś jechaliśmy z mężem na pogrzeb, za Brzesko. Dzieci nie jechały z nami. Natalka kończy w poniedziałki lekcje tuz przed 16 więc około 16.20 powinna być w domu. Misiek miał dojechać koło 18 - 18.30. wszystko opracowane, omówione, jedzenie do podgrzania przygotowane. oczywiście zaraz po przyjściu do domu miała zadzwonić. o 16.45 zadzwoniłam do niej, stwierdziła, że nie zdążyła na najbliższy autobus szkolny, poczekała na następny i jedzie... oddzwoniła z płaczem po około 10 minutach - przegapiła przystanek i pani ją wysadziła i kazała iść do domu... podobno zapytała czy ma daleko, Natalka powiedziała, że pewnie kilometr (!?), podczas rozmowy telefonicznej ustaliłyśmy po napisach na domach gdzie jest - około 3-4 km od domu! po chwili podała mi nazwę miejscowości, która się zaczyna... okazało się, że dziecko oddala się od domu - idzie w przeciwną stronę! ja myślałam, że dostanę histerii albo innej ku...cy (sorki) - my jesteśmy około godziny drogi od tego miejsca, Misiek również... 
zadzwoniłam do sąsiadów - na szczęście byli w domu i w ciągu 15 minut dziecko było bezpieczne... chociaż wystraszone, spłakane, zmarznięte ( w pośpiechu nie zabrała kurtki z szatni!)
ja jestem zdruzgotana brakiem odpowiedzialności nauczycielki!
i co dalej?!
nie wiem. na pewno poproszę dyrekcję o wyjaśnienie sytuacji...


teraz powoli opadają ze mnie emocje... łzy same płyną...

siedzę u Natalki w pokoju i wiem, ze coś i ja zaniedbałam...


wtorek, 14 października 2014
w Dniu Święta

Komisji Edukacji Narodowej - mam sprawę w sądzie pracy.

Mimo braku zasadności denerwuję się. Nie lubię takich sytuacji.

09:30, wanilia39 , praca
Link Komentarze (5) »
piątek, 03 października 2014
świecka tradycja się narodziła...

jakiś czas temu mieliśmy szczęście wraz z moim Mężem 

i naszą Przyjaciółką - uczestniczyliśmy w koncercie 

Stinga w Oświęcimiu - 

zdjęcie ze strony: http://www.rmf24.pl/kultura/news-life-festival-oswiecim-2013-za-nami-niezwykly-koncert-sting-,nId,989002

a teraz kupiłam bilety (http://www.livenation.pl/event/559032/sting-and-paul-simon-tickets) 

na koncert w Krakowie. 13 marca 2015 r. idziemy w tym samym składzie! 

a więc stało się! urodziła się nowa, świecka tradycja!


środa, 01 października 2014
Kraków

stoi w korkach.

Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z