Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
niedziela, 31 lipca 2011
spokojnej nocy

lubię wtulić się w ramiona mojego Męża...

i zasnąć. poczucie bezpieczeństwa i bliskości

tego potrzebuję na koniec dnia...

dobranoc

23:27, wanilia39 , o mnie
Link Dodaj komentarz »
LITTLEST PET SHOP - edytowane

kupię!

moja Córka stała się maniaczką tych zwierzaczków. ma ich kilkanaście

i marzy o kolejnych... domkach... placach zabaw... itp :):):)

oglądamy oferty na allegro, polujemy

a może KTOŚ z WAS

ma w domu niepotrzebne po swoich dzieciach

chętnie odkupimy :):):) 

edytowane specjalnie dla Veanki :)

  to kotek, myszka i motylek...

zwierzątek jest całe mnóstwo :):):) (od około 10 zł w górę)

sobota, 30 lipca 2011
wróciłyśmy

nadrabiam zaległości blogowo - internetowe

będę znów regularnie :)

pozdrawiam

środa, 27 lipca 2011
tak sobie myslę,

że rezygnacja z wakacji nad morzem naszym to dobra decyzja...

teraz jestem w maleńkiej Piwnicznej, gdzie naprawdę nie ma na co wydwawać

kasy - a idzie ona tak, że z przerażeniem prawie codziennie sięgam

do bankomatu... lody, soczki, zapinka, dinozaur "co rośnie w wodzie",

książeczka "jak narysować kota", gazetka "Pupile", getry - no wiem, że

się przydadzą, gofry na poprawę nastroju, mała czekolada, chleb dla kaczek...

wymieniac dalej?

poprostu studnia bez dna!

a za oknem... co chwilę pada dezcz...

ale Natalka zadowolona, ja też wypoczywam - mimo wszystko :)

pozdrawiam ciepło!

dobrze

przepraszam,

że nie zaglądam do Was i nie komentuję - mój MOBILNY internet ma prędkość zółwia! po prostu otwarcie jednej strony trwa i trwa i trwa...

dziś (wczoraj w zasadzie!) byłyśmy w Krynicy z bardzo miłym panem kierowcą autobusu:)

tęsknimy za chłopakami chociaż jest nam bardzo dobrze w babskim gronie :)

jeszcze tylko cztery nocki :)

poniedziałek, 25 lipca 2011
ile nocy do końca?

- za dużo - powiedział mój Mąż -

a my między kolejnymi ulewami spacerujemy,

wracając z przystani na Popradzie

spotkałysmy w lesie - sarnę (?)

- niedżwiedzia(?)

- alboco(?)

ogólnie jest ok

odpoczywymy

a Natalka mi śpiewa - kocham moją mamę

a mama to stokrotka itp

pozdrowienia

z Piwnicznej :)

szczerze mowiąc (pisząc) nie bardzo wierzyłam,

że tu będę... fajnie, że okoliczności w końcu zaczęły sprzyjać :)

.......................................................................................

jeszcze tylko sześć nocy...

dobranoc!

niedziela, 24 lipca 2011
dlaczego mam problem z podejmowaniem decyzji?

wytłumaczył mi to bliski Psycholog ;)

od pewnego czasu muszę podejmować trudne decyzje -

w pracy... niestety moje słowo jest najważniejsze:)

dlatego organizm ma dość (!) he he

i w domu decyzji nie podejmuje... wolę obarczyć nią

innych (Innego) ... może to i dobre

dlatego to wczoraj ten mój Inny w Jakuzzi

podjął decyzję dotyczącą naszych sierpniowych wakacji :)

i dobrze. myślę, że dla wszystkich będzie to lepiej

kiedy ten mój Inny będzie bardziej decyzyjny :)

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z