Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
sobota, 28 czerwca 2014
klamra

ponieważ moje życie jest związane z oświatą - odmierzam czas latami szkolnymi. mój rok zaczyna się pierwszego września a kończy w dniu rozdania świadectw. oczywiście w wakacje tez pracuję - prawdziwy urlop, kiedy nie zabieram ze sobą komórki służbowej trwa około trzech, sierpniowych tygodni... jak na to nie patrzeć rok trwa od września do czerwca :)

w tym roku, drugiego września myślałam, że zejdę na zawał albo dostanę jakiegoś wylewu czy paraliżu. dwóch ważnych, moich pracowników odeszło z pracy. odeszli bardzo brzydko, dużo zdrowia i nerwów to wszystko mnie kosztowało... 

i październik był ciężki i listopad... i marzec i kwiecień...

ale jak to w życiu bywa zło plecie się z dobrem... dzień z nocą...

i tak właśnie 21 stycznia, w mgliste i smutne popołudnie, błądząc po drodze - trafiliśmy. stanęliśmy na balkonie i wiedzieliśmy, że to jest to. wiedzieliśmy, że to nasze miejsce na ziemi, nasz kawałek nieba i trochę ziemi przykrytej śniegiem...

rozpoczęliśmy walkę z bankami, pośrednikami, developerami, z przeciwnościami losu i z samymi sobą... było różnie. i łzy i euforia i kłótnie i pocałunki. chwilę to wszystko trwało. po Wielkanocy podpisaliśmy akt notarialny i...

wczoraj klamra dopięła się. w ostatnim dniu roku szkolnego dostaliśmy telefon, który prawdopodobnie ułatwi nam życie. 

a zaraz po pierwszym lipca zmieniamy adres!

na stałe przeprowadzamy się na naszą Wieś...

dziękuję wszystkim za dobre i ciepłe słowa, za kciuki...

jestem bardzo szczęśliwa


kochani - marzenia się spełniają!


23:39, wanilia39 , dom
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 23 czerwca 2014
dla mojego Taty, dla Taty moich dzieci i...

dla wszystkich Tatusiów...

dużo zdrowia, dużo miłości, dużo cierpliwości i dużo czasu dla dzieci


niedziela, 22 czerwca 2014
segregowanie, pakowanie, wyrzucanie... rozdawanie...

kolejne pudła i kartony wywiezione 

a nic nie widać... po prostu nie ubywa...

a może tylko mi się tak zdaje... ;)

biurko moje puste... szuflady z haftami - puste

(no jest jeszcze szuflada w garderobie ale do niej

dostęp jest jeszcze utrudniony...)

bieliźniarka pusta, u Natalki coraz mniej rzeczy...

jutro przyjedzie stolarz aby rozkręcić bieliźniarkę 

i nasze łóżko (to wszystko było robione 2 lata temu!),

przewiezie na wieś i tam w sypialni naszej poskręca :)

i dorobi stoliczki nocne :)

oj dzieje się się... dzieje...

22:03, wanilia39 , dom
Link Komentarze (5) »
piątek, 20 czerwca 2014
kupuję

kuchenkę, czajnik, garnki, kanapy, stołki...

i setki innych mniej i bardziej potrzebnych rzeczy.

po prostu dzieje się...

karuzeli już nie można zatrzymać... 

już nawet nie tygodnie tylko dni

dzielą nas od przeprowadzki :)

- tylko to pakowanie...

00:24, wanilia39 , dom
Link Komentarze (5) »
niedziela, 15 czerwca 2014
dlaczego?

młodzi ludzie sięgają po amfetaminę 

lub inne narkotyki?


wydawałoby się inteligentny,

młody, utalentowany i...

głupi(?), ciekawy(?), bezmyślny(?), zdeterminowany(?)...

 

mimo kajania się, łez, obietnic - obawiam się,

że nie był to ostatni raz. to, że nie pierwszy - wiem.

 

pojechał z mamą do domu. bez prawa powrotu.

szkoda, naprawdę jest bardzo utalentowany...

 

i lubię go. dlatego nie zgadzam się na kolejną szansę...

 

00:04, wanilia39 , praca
Link Komentarze (6) »
środa, 11 czerwca 2014
pierwsze meble

(nie licząc kuchennych) - zamówione!


23:09, wanilia39 , dom
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 09 czerwca 2014
...



Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy...

... kochamy wciąż za mało i stale za późno...

... dziś nad ranem odeszła Ania... miała tylko 38 lat...





22:40, wanilia39 , wielcy
Link Komentarze (4) »
piątek, 06 czerwca 2014
cały czas

w biegu...

myślę, że aż do lipca tak będzie.

07:28, wanilia39
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z