Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
sobota, 30 czerwca 2007
niestety

Dziś nie będę oglądała widoków na mojej wsi...

właśnie skończyłam pisac zadanie domowe, zupa dla domowników

dogotowuje się, a ja za moment lecę na przedostanie zajęcia

kursowe w tym rou szkolnym.

Miłego dnia!

PS Shreka wczoraj nie było - pomyliłam daty!

W kinie okazało się, że zaproszenie jest na 4 lipca!

piątek, 29 czerwca 2007
łapka Talusi

Nowa wersja tatuażu?

mam nadzieję, na wakacje

Byc może juz od poniedziałku będę miała wakacje:)

Dziś Taluśka ostatni dzień w żłobku.

Za chwilę idę z Miśkiem do ortodonty,

potem jakieś zakupy po drodze, coś smacznego

trzeba na obiadek upichcić dla męża :)

Natomiast zamiast romantycznej kolacji - moi panowie

idą do kina na Shrek 3!

A ja - będę pisął zadanie domowe na jutro... :(

Za to od poniedziałku W A K A C J E!

dla

dla mojego męża

imieninowo

Na rozrzuconych poduszkach z rajskich, jawajskich batików

umieram słodko bez żalu, umieram cicho, bez krzyku. —

Czas za firanką ukryty porusza skrzydłem motyla,

a moje czoło znużone coraz się niżej przechyla...

Wreszcie dotykam Bieguna i śnieg mi taje wśród włosów,

a końcem lakierka dosięgam trawy szumiących Lianosów...

Leżę na ciepłych krajach, na gorejącym Równiku,

i na jedwabnych poduszkach z różnobarwnego batiku...

Wyciągam ręce ku Tobie, w Twoją najsłodszą stronę

i czuję na rękach gwiazdy nisko nad nami zwieszone...

Ogarniam Cię splątanego w pochmurny namiot niebieski,

i spada niebo z hałasem, jak belki, wiązania, deski,

obrzuca nas półksiężycem, słońcem, obłoków zwojem —

i tak spoczywam — okryta niebem i sercem Twojem...

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Erotyk

czwartek, 28 czerwca 2007
nalewka orzechowa

Chyba KTOŚ nie chce, żebym o alkoholu dziś pisała,

bo 2 notki dziś mi już zeżarło, a po naciśnięciu ZIELONEJ DYSKIETKI

tylko fragment wrócił. Widocznie osiołek ze mnie!

Wracając do tematu:

moja mama co roku, w czerwcu zalewa pewną ilość orzechów

spirytusem. Niestety nasz orzech w tym roku przemarzł. Nie ma

owoców. Brakowałoby mi orzechówki, która rok rocznie nasze żołądki

leczyła. Udało mi się znaleźć czerwcowe orzechy.

Pokroiłam je i spirytusem zalałam.

Pod koniec lipca przecedzę i na lekarstwo schowam.

A resztę dosłodzę :) i z następnym alkoholem wymieszam,

i likierek orzechowy będziemy jesiennymi wieczorami popijali.

A co do naleweczek - w tym roku pierwszą pigwówkę z osobistej

pigwy zrobię! Kilkanaście owoców na krzaku dojrzewa!

Zdjęcia wkleję z drugiego komputera.

Kończę- żeby mi znowu nie zeżąrlo wpisu.

20:20, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (9) »
środa, 27 czerwca 2007
podobno mamy szanse

na wygranie sfinansowania projektu.

być może.

jutro idzie mailem "na czysto" do dyrekcji,

a ja mam dość.

nie chodzi o pisanie, o pracę - ale o brak odpowiedzialnośći

pewnych osób za pewne sprawy.

dziś nie wytrzymałam, podniosłam głos

i "trzepnęłam" teczką z papierami.

wiem, że miałam rację.

to narazie tyle.

głowa pęka.

ps dodałam zdjęcie torebki

wtorek, 26 czerwca 2007
żeby zakończyć temat torebkowy

pokażę torebkę TALUSI - składniki dzisiejsze:)

okulary przeciwsłoneczne - nadmieniam, że od rana lało!

portfelik i kilka pieniążków na JUPIKA

skasownay 3 krotnie mój bilet godzinny a 3.10 zł

miarka od mleka w proszku - przeznaczenia nie znam

TYLKO TYLE - przynajmniej dziś

dla kontrastu

KOSICIEK, który POZICIŁAM od Talusi

a w nim mieści się

portfelik - mój:)

komórka

szczoteczka do zębów :)

malutka kosmetyczka

malutkie perfumki

chusteczka

chusteczki higieniczne

tic- taci

i TYLE :)

no chyba, że są inne potrzeby:)

12:48, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z