Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
czwartek, 31 maja 2007
szukam SUKNI na W E S E L E

Moja kuzynka (ostatnia już z tych najbliższych) - wychodzi

za mąż. Idziemy (jedziemy - aż do Chełma Lubelskiego) na

wesele 7 lipca.

A sukienka?

A Talusiowa sukienka?

Faceci sobie poradzą.

A my?

A buty?

A Talusiowe buty?

W zasadzie nie bardzo widzę dzieci na weselu,

ale chyba nie mamy innego wyjścia, Misiek już duzy

i nie ma z nim problemu, ale Taluśka?! ....

Macie doświadczenia w takiej sytuacji?

Pozdrawiam i lecę do moich szkolnych dzieciaków.

07:55, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (13) »
środa, 30 maja 2007
zadanie domowe

Rano trochę moi panowie zdenerwowali mnie.

W sumie niczym konkretnym, ale właśnie NICZYM.

Ostanio najchętniej robią NIC.

Zadałam im zadanie domowe - do końca tygodnia

mają spisać swoje obowiązki domowe.

Ma  to zrobić zarówno mąż jak i Misiek, ja też

napiszę. W sobotę przeanalizujemy sobie...

i pewne sprawy MUSIMY przeorganizować.

Ja muszę przeorganizować.

JJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJ

07:49, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (13) »
wtorek, 29 maja 2007
truskawki

Od kilku dni trwa truskawkowy sezon.

W zasadzie mogę żywić się tymi owocami 3 x dziennie :)

Uwielbiam je! Mogą byc solo, w koktajlu

a nawet w wersji lususowej - w śmietanie.

W soboty zwykle w tarcie truskawkowej bywają.

Uwielbiam ich zapach i smak.

Konsystencję...

Truskawki to także smak mojego dziecństwa.

Dziadkowi mieli działkę i pamiętam zrywane

prosto z krzaka i po cichu, kryjąc się przed Babcią

zjadane mniammmm...

Teraz nie pozwalam jeść nie mytych, sama

też nie jem. Ale pyszny smak pozostał.

nnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn

Dziś po południu byliśmy z Miskiem u ortodonty,

niestety nie nosił w osttnich latach aparatu, kiedy

dziś zobaczył ceny - stwierdził, że zakłada stary :)

Narazie zrobiono mu kilka zdjęć szczęki - następna

wizyta dopiero 29 czerwca.

czy powinnam pisać o STRAJKU nauczycieli?

Pewnie powinnam, ale nic na ten temat

teraz nie napiszę.

llllllllllllllllllllllllllllllllllllll

Wczoraj po powrocie z pracy przespałam

chyba ze 3 godziny, ciśnienie totalnie

mi zwariowało. Miałam 135 na 110 i 95 na 60

i  to w  ciągu pół dnia... dziwne.

Dziś wróciłam do pierwotnej (większej)

dawki leków.

Spokojnego dnia życzę wszystkim.

07:38, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 28 maja 2007
Pan Prezydent baardzo mnie zdenerwował

W tym roku jest uroczyscie obchodzona 750 rocznica

lokacji Krakowa. Odbywa się z tej okazji sporo imprez,

koncertów... Myślę, że to ważna UROCZYSTOŚĆ.

Rada naszego miasta, wraz z prezydentem Krakowa

zaprosiła PREZYDENTA POLSKI.

Pan Kaczyński długo zwlekał z odpowiedzią na zaproszenie.

Dziś podano oficjalną odpowiedź - NIE PRZYJEDZIE.

Uważam, że to SKANDAL.

Jako prezydent naszego kraju JEST ZOBOWIĄZANY

do udziału w tego typu imprezach.

JESTEM ZDEGUSTOWANA!! W zasadzie nie piszę o polityce,

ale TO tak bardzo mnie Z B U L W E R S O W A Ł O.

Jako POLKA i KRAKOWIANKA czuję się TOTALNIE

Z L E K C E W A Ż O N A.

A może należało się tego spodziewać...

19:28, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (8) »
poniedziałkowy poranek

Wczoraj dość długo nie mogłam zasnąć, trochę pewnie dlatego,

że po dwutygodniowym zwolnieniu wracam do pracy,

a trochę pewnie po wizycie szwagierki.

Miała wpaść ze swoim synem na urodzinową kawę o 17...

Przyszli o 20.05 - w zasadzie nie dziwi mnie to...

i chyba coraz mniej irytuje... przyzwyczajenie?! Może.

Siedzieli do po 22. I ja jak zwykle po tej wizycie długo odreagowywałam.

Nic nie poradzę na to.

Czaami żaluję, że mimo mieszkania w JEDNYM bloku -

widujemy sie kilka, kilkanascie razy w ROKU.

A może to lepiej.

07:26, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (9) »
niedziela, 27 maja 2007
miałam iść spać - ale... TELETUBISIE

To jeden z moich ulubionych tematów -

wklejam link do mojego wpisu z przed ponad roku...

http://dzienniki.twojstyl.pl/full.html/PM,1,,,,254018,,,,453181/

a o sobocie i niedzieli - pewnie w poniedziałek napiszę...

spokojnej nocy!

sobota, 26 maja 2007
moje rozmyślanie

Kiedyś, dawno, dawno temu bardzo nie lubiłam dnia 26 maja

Dzień Matki to był dzień kiedy podwójnie się smuciłam z jednego

powodu - płakałam - bo to był mój dzień urodzin i o ironio

nie dane mi było świętować dnia matki...

Łzy były gorzkie, potrafiły przykryc nawet najładniejsze czy

najśmieszniejsze prezenty. Nieraz w tym dniu padały ostre słowa

przeciwko sobie, przeciw rodzicom, przeciw mężowi, przeciw Bogu.

Bolało, że nie było mi dane być matkę, pragnęłam tego każda cząstką

mojego ciała, każdą moją mysla i każdą moja łzą.

Na szczęście dzieki OGROMNEJ MIŁOŚCI MOJEGO MĘŻA, dzięki naszej

mądrości i pewnie dzięki szczęściu dane mi było zostać MATKĄ

i to podwójną...

Teraz to tylko czasem się złoszczę, że 26 maja mamy do "oblecenia"

dwie nasze mamy, a mnie podwójnie...

Teraz to wiem, że dzien moich urodzin to dobra wróżba

Jestem urodzoną mamą :)

(ale sobie laurkę napisałam!!)

A notkę wstawi po 15 ANQU - jeszcze o tym nie wie - ale bardzo ja poproszę!!

po 15 bo o 15.15 41 lat temu moja MAMA zosatała MAMĄ

i tu Jej i innym skladam najpiękniejsze życzenia

- ZDROWIA

- MIŁOŚCI

- CZASU zarówno dla DZIECI jak i dla SIEBIE

- ZROZUMIENIA DLA DZIECI

15:15, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (17) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z