Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
wtorek, 30 kwietnia 2013
zaraz po lekcjach

Natalka uprosiła nas - zgodziliśmy się na wizytę u koleżanki :)

koło 19.30 z butelką bułgarskiego wina pojechaliśmy po nią...

z rodzicami koleżanki posiedzieliśmy prawie do 22 i dziewczynki 

ubłagały nas i zgodziliśmy się aby Natalka została na noc u przyjaciółki :)

a niech mają trochę przyjemności! :):):):)

niedziela, 28 kwietnia 2013
zaczynam zagospodarowywać balkon

dziś posadziłyśmy i posiałyśmy kwiatki :)


posiałyśmy zioła przeróżne i warzywka :)

oczywiście trawę dla kota również

mam ochotę kupić krzaczek ogórków i krzaczek pomidorów a także poziomeczki


czeka nas także położenie płytek - w ubiegłym roku podczas remontu wszystkie

płytki zostały zerwane. chciałabym jakieś nietypowe - może takie:

na środku taki kwadrat z mozaiki a wokół ciemno brązowe... 

a potem kratki dla Koty :)

koło trzeciej

obudziłam się. kota nie spała, siedziała na oknie.

koło czwartej z góry zeszła Natalka - nie może spać.

duszno? pełnia? sama nie wiem.

za oknem ptaków śpiew... powoli zaczyna świtać.

może jeszcze wtulę się w sen...

piątek, 26 kwietnia 2013
"ku pamięci"

nasz Syn ukończył dziś technikum. Misek ma wykształcenie średnie!

ale ten czas leci...

dopiero wybierał szkołę...

środa, 24 kwietnia 2013
środa

a czuję się jakby to już był piątek.

tyle spraw się wokół dzieje.

na szczęście oszczędziłam sobie wizyty u lekarza

medycyny pracy i będąc wczoraj u mojego doktora

poprosiłam o badania profilaktyczne - wiem, że ma 

takie uprawnienia. co prawda kosztowało mnie to 

70 zł - bo pracownicy oświaty w Krk maja się badać w jednej

przychodni - wtedy są pieniążki zwracane w innych sytuacjach 

samemu trzeba pokryć koszty. ale dzięki temu jestem

o pół dnia do przodu!

co do lekarza - poprosiłam o przepisanie tańszego leku, chcę spróbować.

jeśli się okaże, że muszę zażywać drogie - będę zażywała. czuję,

że dzięki innym sprawom (ruch, zmiana diety, morwa) może uda mi się trochę

poprawić wyniki badań :)

oby.

kończę bo prysznic wołaaaaaa.......

dobrego dnia!

wtorek, 23 kwietnia 2013
jak długo jeszcze?

 

słowa same układają się 

w okrągłe zdania -

pełne mądrości i dowcipu

na pytania odpowiadam -

świetnie! kwitnę! uroczo!

usta nabierają kształt uśmiechu

zamykam oczy 

oszukując radością

i wszyscy wierzą,

że jestem szczęśliwa.

 

jak długo jeszcze?!

poniedziałek, 22 kwietnia 2013
lubię budzić się

jak za oknem świeci słońce. na szczęście (jak na razie) nie muszę wstawać

przed 6 rano - tego bardzo nie lubię :)

jestem niestety osobą leniwą, więc powolne dobudzanie się, powolne śniadanie,

kawa wypijana bez pośpiechu to jest to co lubię.

od kilku miesięcy mam taką możliwość - więc korzystam.

w niespieszny poranek mam czas aby przemyśleć dzień lub

tak jak dzisiaj - tydzień... dużo będzie się działo. będę miała trochę spraw.

może uda się tak rozplanować aby wszystko odpowiednio się poukładało. 

koniec kwietnia to czas planowania przyszłego roku szkolnego.

czas rozmów z ludźmi, czas różnych - niestety nie zawsze popularnych

decyzji. 

w tym roku dochodzi mi jeszcze troska o maturę Syna. mam nadzieję,

że sobie poradzi - chociaż nigdy na pewno nie wiadomo co i jak będzie.

Syn postanowił udowodnić sobie (?) a może nam (?), że jest samodzielny 

i 4 dni po maturze jedzie w świat... serce mnie boli na samą myśl... ale 

cóż - takie czasy... wierzę, że dobrze go wychowaliśmy i to zaprocentuje.

************************************************************************

z kolan nie wstałam. jednak życie musi toczyć się dalej. ja jestem nic nie znaczącym okruchem.

piątek, 19 kwietnia 2013
rozmowa trwała

ponad godzinę. wydaje mi się, że w sposób rzeczowy wyjaśniłam

swoje stanowisko, powiem więcej, wydaje mi się, że tak zwyczajnie po ludzku

ta osoba zgadzała się ze mną ale z racji pełnionej funkcji stała i stoi po

drugiej stronie. 

chyba jednak nie obejdzie się bez sądu pracy. szkoda.

w tej sytuacji ja bez nakazu sądu nie zmienię postanowienia, pracownicy twierdzą,

że będą - zgodnie z prawdą - świadczyć zgodnie z tym co ja powiedziałam. 

teoretycznie druga strona nie ma podstaw do roszczeń ale...

bardzo dużo zdrowia mnie to kosztuje. 

na pewno odchoruję i wczorajsze spotkanie i ewentualny sąd...


no nic, na razie cieszmy się z nadchodzącego weekendu :)



08:55, wanilia39 , praca
Link Komentarze (16) »
 
1 , 2 , 3
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z