Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
sobota, 30 marca 2013
w wielkosobotni poranek

chciałam złożyć Wam życzenia:

na te  Wielkanocne Święta przyjmijcie życzenia miłości, zdrowia, pogody

ducha. życzę Wam również wiosny w sercach, pięknych chwil z bliskimi

- nie tylko przy świątecznym stole ale może nawet przede wszystkim

w codzienności... 

przy pisankach, przy baranku, przy chrzaniku - myśleć będę o tych,

którzy są mi bliscy...

!

 

mimo, że za oknem bielusieńko - u mnie w sercu zielono - żółto - fiołkowo -

po prostu kolorowo!!

ps wszyscy śpią - nawet kot :)

piątek, 29 marca 2013
świąteczna atmosfera

dekoracje zrobione, ciasta upieczone - pięknie pachną... niektórzy już dziś po obiedzie co nieco spróbowali ;) -mówili, że ok :) coś tam się w kuchni pichci a ja? przed laptopem, Mąż dosypia, Syn gra w wyścigi na tablecie, Córka na Ipadzie w grę prawie wielkanocną - o owcach :), kot w końcu umyła się i wreszcie padła! o dziwno i tutaj wybrała łóżko to, które wcześniej wskazała jako swoje Natalka :) Po kolacji planujemy gry planszowe - kilka zabraliśmy ze sobą! hmmm mam dziwny edytor... nie ma tu zdjęć ani rodzaju pisma itp... samosię zmieniło?!

edytowałam:

czwartek, 28 marca 2013
diagnoza

niestety jest diagnoza. jest choroba. do końca życia.

długo nie mogłam się z nią pogodzić.

już potrafię powiedzieć głośno - mam cukrzycę.

niestety cukrzycę oporna na leczenie. 

zaproponował mi lekarz lek nowej generacji - 

podobno powinien się u mnie sprawdzić -

będę go zażywała minimum pół roku, może rok, może dwa...

a może do końca życia. będę zażywała - jeśli

wystarczy mi na ten (i inne dodatkowe) lek pieniędzy.

moje leczenie to około 400 zł miesięcznie. 

jakoś to przełknęłam - jakoś MUSIMY dać radę... 

zaczęłam zbierać faktury i... guzik.

nie odliczę od podatku. nie mam stopnia niepełnosprawności.

stopień dostanę jak oślepnę lub zaczną mnie dializować...

chore, chore, chore!!


a podobno lek, który kosztuje w Polsce między 250 a 280 zł 

 (za miesięczną kurację) w Niemczech kosztuje 10 euro!!

 

płakać mi się chce :(


21:03, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (40) »
środa, 27 marca 2013
przedświąteczny czas

czas na bycie razem, rozmowy.

czas na spacer i książki czytanie.

czas spędzany według naszego a nie cudzego planu...

mieszkanie w miarę ogarnięte - okna nie umyte ;)

jutro pakowanie, w międzyczasie wizyta u mojego lekarza - 

być może zmiana leków - bo dziś zrobiłam drogocenne badania...

i może jeszcze coś spontanicznie się po drodze pojawi...

i to mi się bardzo podoba :)

wtorek, 26 marca 2013
Nie żyje JERZY NOWAK

zmarł dziś. miał 89 lat... 

  zdjęcie znalezione w internecie właścicielem prawdopodobnie jest Agencja Gazeta.
 

cieszę się, że mogłam Go oglądać na deskach teatrów...

['] dla Niego.


21:01, wanilia39 , wielcy
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 25 marca 2013
HORTENSJE

Obiecałam Multilady , że dowiem się "conieco" o HORTENSJACH - no to dopytałam -

- po pierwsze - hortensje nie mogą przemarznąć! ani w zimie -

trzeba je dobrze okryć ani wiosną - maj jest bardzo zdradliwy! - jeśli przemarzną -

nie zakwitną :( 

- po drugie - hortensje trzeba przycinać - każdy gatunek inaczej - trzeba doczytać

w czasopismach lub książkach fachowych lub w internecie, można poradzić się

fachowców np. w sklepie ogrodniczym w sklepie ogrodniczym
 

chciałam tu wkleić zdjęcie hortensji z ogrodu mojej Mamy - ale nie znalazłam

w tym laptopie a nie bardzo mam czas na szukanie w innych miejscach - no to

niech ich miejsce zajmą inne kwiaty, które bardzo, bardzo lubię...

od razu zrobiło mi się cieplej :)

( u nas - 11 odczuwalne jak - 17!)

niedziela, 24 marca 2013
odwiedziny

była u nas wczoraj wieczorem Siostra Męża ze swoim dorosłym synem - ona od 3 lat więcej jest w Niemczech niż w Polsce, a syn jej mieszka w ich mieszkaniu w naszym bloku - to tak tytułem wstępu.

to była pierwsza jej wizyta (jestem prawie 26 lat po ślubie) po której stwierdziłam, że było fajnie! cieszę się z tego.

jednym z elementów wizyty była gra w Pędzące Żółwie , na początku Natalka grała z nami a potem zajęła się swoimi sprawami ;)

 a ponieważ dziś Niedziela Palmowa - pokażę Wam moją "dostaną"

od Wychowanki Palmę:

piękna, prawda?

piątek, 22 marca 2013
odwołanie

jakiś czas temu Misiek stawał na komisji wojskowej i ... jako troskliwa matka

kazałam mu zabrać wyniki badań, ostatni wypis ze szpitala, w którym był

opisany stan jego astmy i alergii. Pani na komisji (myślę, że lekarka) przeglądnęła

papierki, poczytała i zapytała mojego syna czy chce iść do wojska. Misiek 

stwierdził, że nie. pani wyprosiła go z gabinetu i kazała czekać, aa - chyba jeszcze

go wcześniej pooglądała ;). po jakimś czasie dostał decyzję i książeczkę - 

i... KATEGORIA D . ja myślałam, że będzie zadowolony a tu się zaczęło...

czyżby jakieś geny wojownika się odezwały? mój syn stwierdził, że będzie się 

odwoływał! napisał pismo do komisji, dostał bardzo ważną odpowiedź i dziś 

pojechał na odwołanie do komisji wojewódzkiej! i ... dostał A :) - o to chodziło!!

he he he

i druga ważna sprawa dotycząca mojego Miśka - wczoraj odebrał prawo jazdy 

i zawiózł mnie wieczorem (prawie 10 km!) do pracy przez dość ruchliwe ulice -

np. Nowohucka, Powstańców i wrócił do domu. oczywiście Tatuś siedział

koło niego ;) - jakie warunki drogowe wczoraj późnym popołudniem były - 

chyba wiecie....

dumna jestem z mojego malutkiego Misia... 

starzeje się to moje dziecko... :(


 
1 , 2 , 3
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z