Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
wtorek, 31 marca 2009
1%

nasz jeden procent znalazł adresata a raczej adresatkę - została nią mała Natalka http://www.natalce.com . Mieszka kilka przystanków od nas. Znamy troszkę jej tatę (moja przyjaciółka zna tę rodzinę bardzo dobrze!). I tak postanowiliśmy w tym roku.

 

PS do poradni limfatycznej nie dotarłam :( z różnych względów

ostatni dzień marca

z przerażeniem patrzę na kalendarz. Jutro zaczyna się kolejny miesiąc. Niesamowicie szybko ucieka mi czas. Przecież dopiero był Nowy Rok, urodziny Taty, urodziny męża, luty, marzec... szok! No nic trzeba pogodzić się z tym galopem... żeby tylko zdążyć! Żeby mieć czas na zauważenie budzącej się wiosny, promyków słońca tańczących we włosach... uśmiechu i smutku w oczach mijanych ludzi...

Dziś prowadzę spotkanie z "moimi" , tak wiele zmian jest w oświacie w ostanic miesiącach, że trudno się nie pogubić!

Po południu mam wizytę w poradni obrzęków limfatycznych - może coś poradzą;)

Miłego dnia!

niedziela, 29 marca 2009
na szpileczkach

przespałam całe przedpołudnie - gdyby nie "poczucie obowiązku" spałabym dalej :). Obiad zamiast "niedzielnego" był po prostu szybki :) - zupa "z wczoraj" gotowana przez męża :), buły na parze - dla dzieci z gorącą czekoladą a dla nas z koktajlem truskawkowym. A po obiedzie mąż z Talusią przygotowali "babkę łaciatą", zapach dociera z piekarnika. Zaraz wypijemy kawkę i zjemy po kawałku. A co do szpileczek - Talusia narysowała mój portret - na szpilkach :), oj pobiegałbym na nich...

EDYTOWANE:

Babka przepyszna, tylko trochę się pokruszyła przy wyjmowaniu :)

sobota, 28 marca 2009
codziennie rano

mąż klęka przede mną na kolana... z miłości? pisząc zaczęłąm się nad tym zastanawiać. I wiem. Z miłości i z troski.  To właśnie On wczesnym rankiem owija każdą z moich nóg 24 metrami bandaża... Poprawia, układa, zawija, owija :) i dzięki jego troskliwości i perfekcji łatwiej mi chodzić przez cały dzień :). Postanowiłam troszkę mu ulżyć - kupiłam specjalne podkolanówki aż za 65 zł!! Założyłam, chodziłam. Było nieźle, ale nie ma jak z miłości zawijane bandaże...

Spokojnej nocy!

piątek, 27 marca 2009
w piątkowy wieczór o pracy

do wpisu sprowokowało mnie pytanie Reiwsz - czy to lubię? Zadane w kontekście pracy. Akurat wczoraj byłam nie "w swoich miejscach' - kontrolowałam coś co dotyczy dzieci "specjalnych" i płakać mi się chciało jak widziałm, że jest źle! Ale wiem,  wierzę, że dzieki tego typu kontroli będzie lepiej! Wiem, że jak udzialam odpowiedzi na kilkanaście - kilkadziesiąt telefonów w tygodniu - to robię to kompetenie i "po ludzku". Wiem i wierzę, że pomagam. Wiem, że podczas moich codziennych czynności "poza biurowych" robie dużo dobrego. Ale wiem, że czasem "zawalam" terminy i robię coś "na ostanią chwilę" - ale są to TYLKO (aż) papiery... niestety ważne i terminowe... Ale to dlatego, że mam spraw naprawdę  dużo. Sekretarki nasze mówią, że mam zdecydowanie więcej niż  inni.Wynika to ze specyfiki "moich" :)

A więc na pytanie CZY LUBIĘ - odpowiem BARDZO LUBIĘ!! Wiem, że mam większą "moc sprawczą" niż nauczyciel, wiem, że dzięki kontaktą  tu nawiązywanym łatwiej mi pomagać tym dla których jestem.Wiem, że jeśli tylko SZEF SZEFÓW będzie mnie chciał zostawić w firmie - zostanę! Bywa ciężko - ostanie 3 tygodnie chodzę na rzęsach!! Ale pracę BARDZO LUBIĘ! Jest różnorodna, tak naprawdę nie jestem w stanie do końca przewidzieć co będzie jutro i gdzie ja będę ... :)

A dzis między innymo byłam w Szpitalu Św Ludwika na wmurowaniu kamenia węgielnego :)

czwartek, 26 marca 2009
byłam dziś w Proszowicach

i jeszcze w dwóch małych miejscowościach. Gdyby ktoś mi opowiadał, że można być tak mało kompetentnym na dyrektorskim krześle - chyba bym  nie uwierzyła. I to nie w jakimś Pipidówku Dolnym (z całym szacunkiem do Pipidówka!), tylko o rzut kamieniem od Krakowa...

A tak wogóle to po pracy poszłam do fryzjera i jestem NOWA JA :) - śliczna i kolorowa! Poprostu wiosenna ja!

środa, 25 marca 2009
to co zobaczyłam dziś rano

przez okno - powaliło mnie!

WIOOOOOSNOOOO - gdzie jesteś?

Kochani - dlaczego TOBIAŁE znowu leci z nieba?

Pozdrawiam Was bardzo ciepło - niepoprawny nałogowiec blogowy - wanilka

wtorek, 24 marca 2009
 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z