Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
piątek, 31 grudnia 2010
teraz ze spokojnym sercem

i bez nerwów (niepotrzebnych)

życzę Wam  i sobie aby Nowy Rok

był lepszy, aby w nim nie było tylu absurdów,

aby jak najmniej ludzi płakało...

aby każdy miał kogoś do przytulenia,

aby marzenia - czasem absurdalne- spełniły się

i aby KTOŚ mi bardzo BLISKI dostał ten dar,

który mnie nigdy nie był dany... ŻYCZĘ CI TEGO M!

co prawda obiecanej dodatkowej kasy nam nie dali

ale nie jest źle!

do 12.55 UM trzymał nas w napięciu - że niby nie ale

cuda się zdarzają... tym razem nie zdarzył się, to nic :)

damy radę!

15:46, wanilia39 , praca
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 grudnia 2010
chyba dostanę

świra - do jutra...

nie jestem w stanie na niczym  się  skupić!

tylko bigosu kolejny gar ugotowałam...

i zupę na  jutro...

bez sensu...

szaleństwo mnie ogarnia...

21:31, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (4) »
300 pierogów

z mięsem a może nawet trochę więcej ulepiłam dzisiaj.

Żeby nie myśleć.

15:06, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (10) »
środa, 29 grudnia 2010
święty Antoni pomógł

papierki znalazłam. Papierki - bo jak jeden z urzędu w Skawinie

przywiozłam, to drugi zapodziałam ;). W każym razie dziś sprawę

definitywnie z urzędem zalatwiłam i zakończyłam! UFFF

jest parę innych spraw, które spędzają mi sen z oczu, ale wierzę

że tu i Antoni i Tadeusz Juda święci od spraw trudnych

i beznadziejnych mi pomogą. Oby.

Czasami sobe myślę, że może trzeba było siedzieć w mojej

szkole specjalnej i mogłam sobie TYLKO uczyć moje dzieci

i nie siwieć od nieprzemyślanych decyzji niektórych

nieodpowiedzialnych urzędników. Może łatwiej byłoby mi

gdybym iedziaął sobie w KO i przewalała papierki a nie myślała

cały czas o moich służbowych dzieciach ;)...

może...

ale gdybym jeszcze raz miała podjąć decyzję - na pewno

podjęłabym taką samą!! :):):) mimo wszystko!!

20:27, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (4) »
wtorek, 28 grudnia 2010
załatwiłam dziś

jedną osobistą sprawę w urzędzie.

nie mogę jej dokończyć, ponieważ

ZAGINĄŁ mi jeden papierek- ważny;)

na tyle ważny, że bez niego nie załatwię tej sprawy ;)

no to na razie tyle - idę szukać dalej...

 

poniedziałek, 27 grudnia 2010
i juz po

Świętach. Odpoczęłam.

I jeszcze planuję trochę poodpoczywać.

Za chwilę co prawda jadę na moment do pracy - muszę

podpisać pewną ważna umowę, ustalić co jeszcze

możemy kupić i tyle :) pewnie kawkę wypiję i do domku wrócę.

Jutro musze jeszcze jedną osobistą sprawę w urzędzie

załatwić i już jestem prawie wolna do Nowego Roku :)

a teraz po raz kolejny oglądam Shreka forever...

i podoba mi się :):):)

dobrego dnia!

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 26 grudnia 2010
dobra(?) wiadomość

wczoraj usłyszaliśmy dobrą(?) wiadomość. Mam nadzieję,

że to dobra... nie chcę się wdawać w szczegóły, ale czasami

mam sporo co do tej sytuacji wątpliwości.

najsmutniejsze w tej dobrej(?) wiadomości jest to, że dla

bardzo, bardzo bliskiej mi osoby wiadomość ta jest bardzo

smutna i bolesna... ten ból znam doskonale... mnie już TO

nie boli, co nie znaczy, że czasami porafi mocni zakłuć w serce...

trochę to zagmatwane, ale może kiedyś napiszę więcej...

dziś całkiem domowo ;)

przechodzenie z kąta w kąt, polegiwanie, pogadywanie,

podjadanie...

miłego wieczoru!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z