Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
środa, 30 listopada 2016
to już

DWUNASTE urodziny Natalki. Koleżanki i koledzy z klasy przygotowali dla niej niespodzianki, tort, świeczkową fontannę :) i prezent… Śpiewali jej sto lat!! Naprawdę miły dzień :) , teraz bawi się na szkolnej dyskotece. 

Bardzo się cieszę, że wybraliśmy właściwe gimnazjum. 

Wczoraj przywędrowało do naszej Córki całe stado krówek, dziś część wywiozła do szkoły :) :) :)

W poniedziałek podpisaliśmy umowę i wpłaciliśmy zadatek na przyjęcie weselne Syna. 


środa, 23 listopada 2016
piękna wiosna za oknem

podobno jeszcze kilka dni będziemy się cieszyć słoneczną pogodą… dobrze. trochę łatwiej się żyje kiedy promienie słońca oplatają moje myśli. dobre i takie trochę trudniejsze. powolutku daję radę.

wczoraj minęło pół roku od śmierci Mamy. Już pół roku… za chwilę przyjdą dni, które będę porównywała z ubiegłym rokiem… 

urodziny moich dzieci bez Babci… niestety w tym roku nie zdecydowaliśmy się na wspólne świętowanie. to dla mnie za trudne.

a Wigilia? w tym roku u mnie. z Tatą i rodziną Siostry...

za oknem piękny słoneczny dzień i dziś o tym chcę myśleć!

słonka dla WAS!

08:36, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (4) »
wtorek, 15 listopada 2016
moje

serduszko trochę się zbuntowało

i przypomina o sobie.

wcale nie jest mi z tym dobrze.

serduszko ma być, działać i siedzieć cicho

wiem, powinnam stworzyć mu odpowiednie 

warunki - zero stresu, dużo odpoczynku,

odpowiednie ciśnienie… to takie wszystko proste

 obrazek ze strony - http://herbapol.pl/leczenie-naturalne/wzmocnij-serce/

17:12, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 07 listopada 2016
mówią,

że więcej osób pisze niż czyta :)

no trudno.

ja też piszę :P

11:54, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (6) »
środa, 02 listopada 2016
telefon

w kolejne dni tygodnia
- środy i soboty
telefon milczał, gdzieś na dnie szuflady
mijał wtorek i czwartek,
zbyt późno by dzwonić,
poniedziałek, piątek,
niedziela….
od niechcenia
wybierany numer...

głos w oddali słychać -
o! telefon ci odblokowali?

grymas złości w moją twarz
wnikał coraz głębiej...
grzecznościowa konwersacja trwa -
dwa, trzy, pięć zdań -
- no to pa… do jutra…
pozdrów tatę… i znów wtorek...

od wiosny moje uszy usychają…

nawet deszcz łez
nie potrafi ich ożywić…
umierają…
nie słysząc Twych słów...

Twojego głosu

MAMO!! Zadzwoń do mnie… proszę!!

odbierz ten telefon!! TO JA DZWONIĘ!!

p r o s z ę…

zadzwoń! do jasnej cholery!!

(31.10.16/1.11.16)



Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z