Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
wtorek, 30 listopada 2010
byłyśmy z Natalką

na wieczorze wróżb Andrzejkowych

- wróciliśmy tuż po 22!

Natalka była zachwycona laniem wosku

wielokrotnie powtarzała wróżbę nieodstępując Wróżbitek

ani na krok.

Zostawiłam ją na chwilę i sama przeszłam kilka pokoi,

rozmawiałam z wychowankami. Lubię do nich wpadać

w  godzinach wieczornych.

No nic, pora zamknąć pierwsze lat życia naszej córeczki...

od jutra zaczynamy siódmy rok życia...

jeszcze raz dziękuję Wszystkim za życzenia i serdeczności...

sześć lat

kończy dziś nasza Córeczka.

Życzyliśmy jej dziś rano - zdrowia,

spełniających się marzeń...

nasza kochana Perełka...

poniedziałek, 29 listopada 2010
czyste ŁONO...

- mamo, czy wiesz, że śnieg przykrywa łono natury?

- no tak córeczko...

- i jak pies zrobi kupę to śnieg ją przykryje i wtedy

ŁONO JEST CZYSTE...

padłam...

niedziela, 28 listopada 2010
pierwszy, zimowy spacer

- włąśnie na taki z Natalką się wybieram. I powiem szczerze -

baaaaardzo mi się nie chce... Ale idziemy. W końcu jutro powrót

córeczki do szkoły, trzeba oswoić się ze świezym powietrzem.

A nasi Chłopcy znowu szaleją na GRALICJI (link w poprzednim

wpisie) :)

Zabieramy ze sobą Agatkę w wózku :) - Natalka ślicznie ją

ubrała :) - postaram się później jakieś zdjęcie wrzucić :)

A w termomixie krem brokułowy "dochodzi"...

sobota, 27 listopada 2010
załamałam się

czytając słowa Kardynała Dziwisza... SZOK

-mój wpis był długi, nietety jeszcze nad sobą panuję

i nie napiszę tego co mi się cisnęło pod palce...

kilka minut po dziwiątej obdził mnie

(nas) telefon od mojej Siostry, że powoli czekają na Natalkę.

Natalka spędza dziś u Cioci i Wujusia kawalek dnia - mają ją

oddać dopiero po obiedzie. Moje Chłopaki w ramach relaksu

pojechały na GRALICJĘ a ja... powinnam iść na zajęcia

z opiekuńczo - wychowawczej... No.

Wczoraj późnym wieczorem pojechałam na chwilę do pracy.

Dobrze, że pojechałam. Trochę otwarłam szerzej oczy na pewne

sprawy... Dobrze.

czy jesli ktoś marzy

o czymś rok,

a ten Ktoś ma dopiero sześć lat

to chyba znaczy, że

naprawdę BARDZO TEGO CHCE...

mimo, że to nie jest zbyt piękne,

ani zbyt wartościowe

a trochę jest drogie...

myslę, że trzeba

TAKIE marzenie

spełnić... prawda?

piątek, 26 listopada 2010
podsumowanie tygodnia... (służbowe)

spotkania z szefami dwóch firm budowlanych (w sumie 3 rozmowy osobiste, dwie przez telefon) - myślę, że zaowocują

naprawa cieknących brodzików - w ramach gwarancji - znam się już na giętkich spływach :)

kontrola Pani Wizytator z KO - wyszło bardzo dobrze :) oby tak dalej! wszystkie papierki w porządku, to co trzeba zalatwione :)

rozmawiałam z Panią inspektor moją z UM, ogólnie wzystko OK :) oby tak dalej!

mnóstwo rozmów z młodymi moimi :) - wielu chętnych do udziału w szlachetnej paczce :) - wi,ększość zadań rozdzielonych

nauczyciele i pracownicy też chętni do włączenia się do akcji - bardzo to mnie cieszy!

zakupione ksiązki do biblioteki za ciut ponad 1000 zł - wszyscy zadowoleni - ja też :)

podwyżka dla księgowej - zadowolona bardzo - ja też - nie będę musiała na koniec roku szukac nowej :)

w pracy pracy tak dużo, że do emerytury moge tu siedzieć i zajęć mi na pewno nie braknie :)

a dziś późnym wieczorem "wpadnę" na kontrolę i rozmowę z jedna osobą... tak trzeba!

 

 

 

18:50, wanilia39 , praca
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z