Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
poniedziałek, 30 listopada 2009
córeczko

za mało jest słów w słowniku aby w nich oddać miłość  jaką mamy do Ciebie i Twojego Brata. W Dniu Piątych Urodzin bardzo mocno Cię tulimy i życzymy wszystkiego tego co najpiękniejsze i najlepsze dla  Ciebie.

mama tato brat

 

niedziela, 29 listopada 2009
zaczyna się adwent a my zaczynamy świętowenie

tak naprawdę adwent to czas radosnego oczekiwania więc trzeba się cieszyć :)

Dziś zaczęliśmy urodzinki Talusi:

 

teraz pieczemy pyszne babeczki na jutrzejsze przedszkolne urodzinki :) i szykujemy się na popołudniowy kinderbal. Oby tylko zaproszone dzieciaki wytrwały w zdrowiu.

sobota, 28 listopada 2009
galerianka

no tak przyznaję się -odwiedziłam dziś  z moją rodzinką BiSiSi - otwartą w ubiegłym tygodniu Galerię Handlową w Bonarce. Mam do niej blisko - może z 5 km :) no i tam niestety zaplanowałam dzisiejsze zakupy... W sumie w "markecie spożywczo - przemysłowym" troche taniej niż w osiedlowych sklepach, ale ilość ludzi i czas zmarnowany w kolejce do kasy wyleczył mnie z robienia tam zakupów :)

Weszliśmy na obiad do jedej z restauracji i już na wejściu pani z obsługi stwierdziła, że na zamówione dania trzeba czekać godzinę (!) obeszliśmy się ze zmakiem. Udało nam się  kupić na prezezent urodzinoiwy dla Talusi śliczną bluzeczkę (49.9!! - dla mnie skandal taka cena :( )i getry (39.9!!) z Hello Kitty... Uśmiech dziecka - bezcenny... Misiek ma sobie poszukac jakiejś fajnej bluzy. Zobaczymy :)

Po 18 byliśmy na kawie i torciku u siostrzeńca męża - ma już 22 lata. Nawet było miło. 

A teraz drink, film i sen... Jutro impreza Talusina :) 

Misiek znowu zwiedza Kraków,

tym razem z nowym panem od historii. Talusia ulubioną bajkę o weterynarzu ogląda, mąż  pochrapuje ;). Niestety czekają nas dziś zakupy... nie chce mi się, ale czasem trzeba.

Po południu wypada nam podejść do męża siostrzeńca na 22 urodziny.

A ja najchętniej poleżałabym w łóżku, z książką! Może chociaż na chwilkę się uda.

Takie trochę bez sensu moje bleblanie dziś. Może przejdzie :)

piątek, 27 listopada 2009
mam katar

i boli mnie głowa. czy to początek przeziębienia?


08:49, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (8) »
czwartek, 26 listopada 2009
mam nadzieję, że mogę pokazać

to pierwsza z zakładek - niespodzianek, które za  10000 komentarz obiecałam zrobić. Dotarła wczoraj do adresatki. Druga powolutku powstaje.

Mam Wam tyle do powiedzenia, ale czas tak szybko umyka...

środa, 25 listopada 2009
wczoraj o facecie, dziś o misiu pluszowym
bo dziś Światowy (?) Dzień Pluszowego Misia...
to dwa z ulubionych Misiów Talusi - Miś Maniuś i Miś Staś. Uwielbia swoje pluszaki. Ja też jako mała dziewczynka miałam ukochanego Misia - Pusia. Uwielbiłam go do tego stopnia, że postanowiłam go ożywić. Metoda byłą prosta - wzięłam piękną, czerwoną (podobno dobrej firmy) szminkę mojej Mamy, uformowałam z niej serduszko, wyciełam Misiowi dziurę w klatce piersiowej, wcisnęłam serce i... czekałam...
Dla mnie mój Miś - Pusio był żywy... był moim powiernikiem i przyjacielem. Niestety podczas którejś z kolejnych przprowadzek zaginął :( szkoda... natomiat mamy w domu pluszowego Misia, którego mój mąż dostał na roczek... i Misia naszego Miśka, którego dostał również na roczek :)
W końcu jesteśmy misiową rodzinką...
Pozdrawiam środowo i misiowo ;)
wtorek, 24 listopada 2009
czy miałaś swojego Jakubka?

ja wiem, że to mało ambitna literatura, ale ma w sobie coś... może sentyment... może marzenia i jakieś niespełnienia... a może poprostu zwykłą babską ciekawośc pobudza i rozbudza... właściwie mniej ważny dla mnie powód zainteresowania - ważne, że lubię czasami wracać do "Samotności w sieci". Teraz czytałam uszami... nauczyłam się słuchać  audiobuki, sorawia mi to ogromną frajdę. myślę, że niektórzy też mają  frajdę patrząc jak uśmiecham się  sama do siebie, albo nagle zaczynam płakać :):):)

a co do Jakubka... poznałam kiedyś, dawno,  dawno temu mojego Jakubka... mieszkającego poza Polską, było to niesamowite. nigdy nie przekroczyliśmy pewnych granic, mimo, że spotykaliśmy się kilka razy w Krakowie... trwało to czas jakiś. a potem nagle urwało się... (na szczęście)

przez kilka lat  nie mieliśmy ze sobą kontaktu, kiedy potym czasie zapytałam - dlaczego tak nagle skończyła się nasza przygoda, stwierdził, że kiedy zobaczył  oczy mojego męża, to jak na mnie patrzy... musiał skończyć naszą znajomość...

mój Jakubek...

19:12, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z