Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
środa, 29 lutego 2012
chyba pierwszy raz w życiu

mam czerwone paznokcie

- to taki "wpis - niewpis" na odreagowanie

11:45, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (15) »
wtorek, 28 lutego 2012
znalezione...

21:19, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (10) »
dziś do urzędu idę

czarno to wszystko widzę.

no cóż - chciało się - to się ma...

dobrego dnia dla WAS!

ps teść stabilny czeka a jakieś tam decyzje.

08:14, wanilia39 , praca
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 27 lutego 2012
i znowu nie zdążę

załadować taczek!


mimo, że cały tydzień byłam "pod telefonem"

i "pod mailem" dziś tyle pracy

na mnie czeka - aż miło...

albo i nie miło.

czasy bardzo trudne.

budżet kiepski.

za chwilę będę musiała

podejmować bardzo trudne decyzje.

to boli :(

nie umiem pominąć czynnika ludzkiego.

********************************

ps Teść w szpitalu na OIOM - za długo chodził

z zawałem, czeka na koronografie i stenty



13:01, wanilia39 , praca
Link Komentarze (8) »
niedziela, 26 lutego 2012
KOT

niestety pozostanie czas jeszcze jakiś w marzeniach...

NIESTETY jestem uczulona. jeśli jestem dłużej niż kilka minut

w towarzystwie kota - moje oczy zaczynają łzawić

a potrzeba drapania jest tak wielka - że chyba wydrapałabym gałki

oczne aż do oczodołów... zażywam zyrtek, piję calcium

niestety. Mąż stwierdził, że nie mogę tak funkcjonować.

albo muszę się odczulić albo szukać kota, który nie będzie akurat

mnie uczulał albo muszę pożegnać się z marzeniem.

tam gdzie byłam przez pierwsze dwa dni kot tylko wpadał do domu 

coś zjeść - potem znikał. kiedy zaczął spędzać więcej czasu

w pokoju - ja niestety oczy zaczynałam drapać :(

we czwartek poznałam rodzinę kotów, jeden  nich miał być nasz

albo ten: 

albo jeden z tych:

 

niestety po godzinie przebywania w hodowli sytuacja z oczami powtórzyła się :(

oczywiście na skórze też były bąble - ale z tym można sobie poradzić - gorzej

z oczami...

nadal łykam zyrtek i piję wapno. zobaczymy co dalej będzie.

ja po prostu bardzo chcę KOTA!


sobota, 25 lutego 2012
w moim magicznym domku...

" W moim magicznym domu

dzięki Ci, mądry Boże,

same zmyślają się historie, 

sam się rozgryza orzech. 

W moim magicznym domu. 

ciepło jest i bezpiecznie. 

Gościu znużony, gościu znudzony,

jeśli ci kiedyś będzie po drodze,

zajrzyj tu do nas koniecznie. "...

Hanna Banaszak


dzisiaj wracamy do domu!

koło obiadu przyjadą po nas chłopaki 

i... WRACAMY ;)

odpoczęłam :)

tego mi trzeba było.

do zobaczenia już w Krakowie

piątek, 24 lutego 2012
pogoda - bez sensu!

wieje, leje, szaro - buro

ale to nic.

odpoczywamy :)

dziś spałyśmy prawie do 9!

leniwie zjadłyśmy pyszną jajeczniczkę

od PRAWDZIWYCH kur

a teraz kawa, rysowanie, 

trochę komputera, może jakiś film

i książka przy kominku :)

czas kiedy można wszystko a nie trzeba nic...

trwaj chwilo!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z