Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
poniedziałek, 28 lutego 2011
c

było a i b było no to i na c pora pszyszła

coraz częściej się zastanawiam na jaki cel przeznaczyć nasz 1 % podatku. Naprawdę nie wiem. Różnych adresatów wybieraliśmy. Były to zarówno osoby, które znamy osobiście (również internetowo) jak i organizacje działające na rzecz tego co popieramy. Powiem szczerze, że dziś nie wiem. Zupełnie nie wiem. Nie są to jakieś wilkie pieniądze ale na pewno razem z innymi pomogą Komuś zbliżyć się do czegoś...

Czy mam losować?!

niedziela, 27 lutego 2011
b

było A jest  zgodnie z życzeniem B...

Bardzo, bardzo szybko czas biegnie... czasami nie mam czasu nawet taczek załadować i  lecę z pustymi! Myślę, że to lubię. Nie potrafiłabym (chyba) żyć pracując tylko od godziny do godziny, gotując obiad, oglądając serial, szykując rzeczy "na jutro" i łożko,szybki seks i spanie i znów od nowa... to nie ja... ;)

przez ponad tydzień mój laptopek "się naprawiał" na szczęście koło środy ruszył "z kopyta". Juz nie pamiętam corobiłam w poniedziałek poza rozwiązywaniam konfliktów między pracownikami - natomiast we wtorek prosto po pracy (na 18!) pojechałam do mojej szkolnej Przyjaciółki (z czasów szkoły podstawowej) była z nami jeszcze trzecia - cudownie spędziłam czas z dziewczynami, pysznym winem, dobrym jedzeniem... potem przyjechała kareta i trzeba było wracać do domku ;)

we środę do 20 byłam w pracy, we czwartek był pan od ubezbieczeń - beznadziejny - nie wiem jak ktos się u niego ubezpiecza - dla mnie totalnie nie przygotowany!

piątek po pracy - zajęcia ze studentami na uczelni, wieczorem Przyjaciółka i miłe chwile a sobota 10 godzin ze studentami! potem "spacer po galerii", drobne zakupy i wieczorem wpadłam na chwilkę do pracy, żeby pogadać z wychowawcami, pogadałm chwlę z jednym z wychowanków, pokręciłam się po piętrach :)

no i tak mija mi tydzień... sporo rozmów,mnóstwo telefonów, podpisy, opisy, itp itd

o jeszcze dowiedziałam się o terminie konkursu :)

dzisiaj domowo! zero wyjść! zero gości! może tylko kilka telefonów.

wiem po tych dwóch tygodniach, że powinnam trochę mniej czasu spędzać przed laptopem w godzinach domowych... i tak będzie.

chyba na razie na tyle.

udanej niedzieli!

wtorek, 22 lutego 2011
a

życie toczy się dalej...

15:03, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (11) »
piątek, 18 lutego 2011
nic nie dzieje się bez przyczyny...

mój laptopik buja się na zielonych łakach tylko dlatego,

żebym nadal mogła być cyborgiem...

10:03, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (8) »
czwartek, 17 lutego 2011
niestety laptopek

nadal jest reanimowany.

jedyna zaleta - wczoraj o 22 już spałam :)

chyba mimo odpoczynku podczas ferii zaczynam odczuwać

przemęczenie wiosenne...

"wosna, wiosna, wiosa ach to ty..."


środa, 16 lutego 2011
dlaczego filmy dla młodzieży,

są emitowane w telewizji po 24?

taki właśnie film o nastolatce, która miała brata bliźniaka upośledzonego

umysłowo obejrzałam wczoraj na POLSACIE między 24.15 a 2 w nocy...

szkoda, że fimy pełne agresji, seksu, przemocy są zaraz po 20...

no to tyle na razie!

ps oglądając film zrobiłam na drutach sweterek, czapeczkę i buciki dla lalusi :)


wtorek, 15 lutego 2011
" niechaj będzie pochwalony...

przenajświętszy ATRAMENT... "

potem było "SATRAMENT"

a w końcu "SAKRAMENT" -

tak oto Natalka uczyła się religii :):):)

ps laptopek jeszcze "się buja"

ps 2 miałam wizytację z KO! :P

ps 3 kiedyś nadrobię wpisy i komenty... kiedyś... ;)


poniedziałek, 14 lutego 2011
urocze godziny dwie...

spędziłam wpatrując się w faceta, który wcale mi się

nie podoba...

patrzyłam i... słuchałam...

z rozanieleniem w oczach...

z miękimi nogami...

ze szczęściem wypełniającym serce...

cudowne chwile spędziłam przy boku Męża

patrząc i słuchając innego faceta...

byliśmy na koncercie Michała Bajora :):):)

cdn

 
1 , 2 , 3
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z