Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
niedziela, 28 lutego 2010
tadam tadam tadam

chwile po wpisie zadzwoniła moja mama. wyczuła moment :) na koniec rozmowy stwierdziła, że czeka za pół godziny na mój telefon.

Zrobiłam TO! Co prawda musiałam ukłuć się chyba ze 6 razy... I pasek musiałam zmienić, ale to nic, pierwsze koty za płoty!

A wynik wyszedł zaraz za granicami normy!! :)

13:07, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (12) »
siedziałam prawie godzinę nad glukometrem

i brakło mi odwagi. Nie potrafiłam się ukłuć. Instrukcję prawie opanowałam,ustawiłam godziny i alarmy (oczywiście z pomoca syna), niestety nie sprawdziłam poziomu cukru. Zupełnie nie umiem podejść do tego. Nie umiem przyjąć argumentów. Nie potrafię przekroczyć bariery... Zupełnie nie mam pomysłu jak przekroczyć próg... Wiem, że jestem głupia, ale to jest ponad racjonalnym mysleniem...

11:13, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (7) »
sobota, 27 lutego 2010
coś mnie chyba ugryzło...

bywa, prawda?!

16:29, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (9) »
piątek, 26 lutego 2010
i znowu wątpliwości...

we środę wieczorem "wprosiła się" na czwartowy wieczór siostra mojego męża. Chciała przy pomocy naszgo termomixu zrobić jakieś ciasto. Oczywiście nie miałam nic przeciw, poprosiłam, żeby przyszła o 19 z własną brytfanką, bo moja będzie mi w sobotę potrzebna. Wczoraj o 20.15 zapytała smesem o której najpóźniej może przyjść napisałam, że umawiałyśmy się na 19... w kolejnym semesie zapytała czy może przyjść, odpisałam, że o 21 zbieramy się do spania (prysznic itp), przyszła o 21.20 z produktami, brytfanką i całą zadowolona... Mój mąż powiedział, że my się kładziemy spać i nie mamy zamiaru do 24 zajmować się jej ciastami...

a ja mam poczucie winy... może trzeba było...

czwartek, 25 lutego 2010
chyba jest coś w powietrzu

czuję się kiepkawo

18:08, wanilia39
Link Komentarze (9) »
środa, 24 lutego 2010
trzeba mieć czas dla siebie

czasami zamiast chwytać za ścierkę czy żelazko trzeba przysiąść z książką czy ulubioną robótką. warto rzucić okiem na film (wcale nie musi być najwyższych lotów...), czy poprzeglądać fajne blogi...

trzeba mieć czas dla siebie. bez wyzutów sumienia. brudne okna poczekają kilka dni - można umyć w sobotę z mężem albo może mąż umyje ;), syn może "przelecieć" żelazkiem podkoszulki swoje i siostry... a mała dziewczynka potrafi bardzo dokładnie pozamiatać schody...

trzeba usiąść na chwilkę.

jeśli nie usiądę - to kto potem przytuli moje dzieci?

15:19, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (14) »
wtorek, 23 lutego 2010
otwarłam puszkę PANDORY...

od kilku dni moje życie uległo zmianie. Totalnej zmianie. Zmianie,  której nie da się odwrócić. Postanowiłam moje nowe, słodkie życie w jakiś sposób zaznaczyć... I... zaznaczyłam. Nie będę pisała kolejnego blogu, tylko dodam w tym nową kategorię - zatytułuję ją PANDORA - w niej bedę zaznaczała szczególne momenty w mojej walce z chorobą. Dlaczego PANDORA? Ponieważ na mojej ręce od dziś jest bransoletka, na której będę zaznaczała różne ważne dla mnie momenty :)

okrągły koralik z różowymi kwiateczkami - to ja, a koszyk z wiktuałami to symbol nowego, racjonalnego odżywiania w mojej chorobie ;)

ciekawe co będzie następne :):):)

VEANKO - mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że zainspirowałam siebie i męża  Twoim prezentem...

20:02, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 22 lutego 2010
sympatyczny tygodnia początek

Bardzo lubię czytać blog Dusi ( www.duska.blox.pl ) i właśnie od niej otrzymałam wyróżnienie, za które bardzo dziękuję :

i teraz zgodnie z instrukcją postępuję

po pierwsze:

Zamieszczam logo KBA na swoim blogu.

po drugie:

Podałam link do bloga osoby, która cię nominowała

po trzecie:

NAJTRUDNIEJSZE...

Trzeba wybrać co najmniej siedem blogów, które sama chciałbym nominować - czytam bardzo dużo blogów, wiele z nich zasługuje na nominację, ale które najbardziej? każdy z blogów wnosi coś innego, coś nowego, każdy jest jedyny w swoim rodzaju... dlatego nominuję WSZYSTKIE blogi z moich zakładek oraz te które czytuję mi z obu moich blogów

po czwarte

Powiadamiam szczęśliwców tym oto wpisem

Bo tak wogóle to bardzo WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ, że wpadacie do mnie, czytacie, czasami zostawicie jakieś słowko komentarza. Dzielę się z Wami tym co mam, tym co się wokół mnie dzieje. Mój blog to taki codziennik o życiu zwykłej, prostej kobiety, zaplątanej w miłość, macierzyńśtwo, pracę, w życie z innymi ludźmi. Jest jak wszędzie - raz wesoło, raz ponuro. Dziękuję Wam za te wspólne lata i zapraszam na następne :) moi wirtualni Przyjaciele.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z