Start where you are. Use what you have. Do what you can. Artur Ashe
środa, 30 stycznia 2019
a tak mi chodzi po głowie -

to się dzielę...

na pewno znacie ale warto posłuchać, dziś, tutaj, teraz... lubię...

piękna piosenka... watch

 

piątek, 21 grudnia 2018
w pierwszych godzinach zimy

zdrowych, pogodnych, pełnych miłości i ciepła 

Świąt Bożego Narodzenia,

pomyślności w 2019 roku

życzę Wam

razem z moją rodziną

wanilia37

 


niedziela, 16 września 2018
kolej rzeczy...

dzisiaj Młodzi pojechali do siebie. to będzie ich pierwsza noc "na swoim"... tak jakoś dziwnie mi jest...

mam nadzieję, że będą szczęśliwi!!

sobota, 08 września 2018
bez tytułu

są takie poranki, kiedy nie mogę wstać z łóżka. boli mnie. nie ręka, nie głowa, nie żołądek. boli mnie ja. moje ja mnie boli. ból, który przenika całe moje ciało, moją duszę, moje serce... zabija... zabija milimetr po milimetrze, kawałek po kawałku... jak długo jeszcze?

20:46, wanilia39 , o mnie
Link Komentarze (4) »
piątek, 13 lipca 2018
ach, co to był za Ślub...

a teraz nich żyją długo i szczęśliwie...

środa, 04 lipca 2018
a za dwa dni...

mój Syn w sobotę będzie ślubował swojej Ukochanej...

A kiedy będziesz moją żoną...

A kiedy będziesz moją żoną...

umiłowaną, poślubioną,

wówczas się ogród nam otworzy,

ogród świetlisty, pełen zorzy.


Rozdzwonią nam się kwietne sady, 
pachnąć nam będą winogrady, 
i róże śliczne i powoje 
całować będą włosy twoje.

Pójdziemy cisi, zamyśleni, 
wśród żółtych przymgleń i promieni, 
pójdziemy wolno alejami, 
pomiędzy drzewa, cisi, sami.

Gałązki ku nam zwisać będą, 
narcyzy piąć się srebrną grzędą, 
i padnie biały kwiat lipowy 
na rozkochane nasze głowy.

Ubiorę ciebie w błękit kwiatów, 
niezapominajek i bławatów, 
ustroję ciebie w paproć młodą 
i świat rozświetlę twą urodą.

Pójdziemy cisi, zamyśleni, 
wśród złotych przymgleń i promieni, 
pójdziemy w ogród pełen zorzy 
kiedy drzwi miłość nam otworzy.


Kazimierz Przerwa - Tetmajer 


 

czwartek, 24 maja 2018
Sypię się...

Sypię się... 
jak popiół z bukowego drewna, 
Który w płomieniu 
Oddał ciepło i dobrą energię
Sypię się...
Jak zmiażdżona skorupa orzecha,
Którego jądro 
Wzbogaciło smak tortu
Sypię się...
Jak drobiny soli,
Których minimalizm zmaksymalizował
Sypię się...
Jak ziarenka piasku,
Z którego ktoś chciał zbudować pałac
Sypię się...
Jak pióra ze skrzydeł anioła,
Który upadł kolejny raz podnosząc
Sypię się...



czwartek, 17 maja 2018
niespodzianka

Dzisiaj, kiedy uroczy Doktor Maciej leczył kolejny kanał w moim zębie, zadzwonił kurier. Byłam przekonana, że to jedzenie dla mojego kota zostawił u sąsiadów. Wróciłam do domu i zapomniałam o przesyłce, kiedy przypomniałam sobie nie chciało mi się wychodzić - bo deszcz... bo... takie tam... po prostu lenistwo... w końcu się zebrałam i... poszłam - patrzę - przesyłka niewielka - nie było to kocie żarełko tylko - cudowna niespodzianka - dostałam przedpremierowy egzemplarz książki Krystyny Mirek, z listem od Autorki...

To wielka radość i zaszczyt dla mnie

Wzruszyłam się ogromnie... 

 - bardzo, bardzo dziękuję. 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 409
Archiwum
Zakładki:
Ani wyzwanie
Czytam
Tutaj chwalę się
Tyle zostało z